Na blogu Antyweb znalazłem informację, że Uniwersytet Lódzki otwiera podyplomowe studia Startupowe (tak, tak!!)
Abstrahując od kwestii czysto inżynierskich, to np. w kwestii “Kierowanie Projektem Informatycznym” widać takie bzdury (z punktu widzenia startupu, a nie wielkiej korporacji), że przysłowiowa głowa boli. Gdyby autorzy programu przeczytali choćby “Lean Startup” Erica Ries’a to nie proponowaliby takich rzeczy jak (cytuję):
- “Cykl powstawania aplikacji.
-
- ……………
- Stworzenie specyfikacji wymagań na podstawie kontaktów z użytkownikiem.
- Przygotowanie dokumentacji projektowej.
- Zaimplementowanie systemu połączone z tworzeniem odpowiedniej dokumentacji (technicznej i użytkownika).
- Przeprowadzenie testów.”
Dlaczego w polskiej edukacji tak dużo myśli się o zarabianiu pieniędzy na studentach, a tak mało o zrobieniu czegoś porządnego?
PS: Jak ktoś jeszcze nie przeczytał “Lean Startup”, to jest to lektura obowiązkowa, nie tylko dla startupowców.
Krótko omawia ją na swoim blogu np. Szymon Włochowicz




