<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Niewiele się zmieniło</title>
	<atom:link href="http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/</link>
	<description>Luźne notatki i spostrzeżenia</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 14:53:38 -0800</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Alex</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-192</link>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Jun 2009 11:45:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-192</guid>
		<description>Mar.

Dziekuję za przykłady. Teraz powstaje tylko pytanie, co można zrobić, aby uchronić siebie od wpływu takiej &quot;edukacji&quot;.
Z drugiej strony, ponieważ jest ogólnie tak kiepsko, to podnosi to szanse tych, którzy coś potrafią

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mar.</p>
<p>Dziekuję za przykłady. Teraz powstaje tylko pytanie, co można zrobić, aby uchronić siebie od wpływu takiej &#8220;edukacji&#8221;.<br />
Z drugiej strony, ponieważ jest ogólnie tak kiepsko, to podnosi to szanse tych, którzy coś potrafią</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mar.</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-190</link>
		<dc:creator>Mar.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Jun 2009 18:13:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-190</guid>
		<description>Z artykułu pt. &quot;Mielenie mózgu&quot; zamieszczonego na łamach Dziennika:

&quot;Dziennik zorganizował eksperyment. Dobre uczennice z dobrych liceów uczone przez dobre polonistki napisały starą maturę z języka polskiego, czyli po prostu wypracowanie. Okazuje się, że napisały na tróję. Posługiwały się ubogim słownictwem, nie wyszły poza schematy, wyraźnie bały się rozmachu, fantazji, erudycji. – To produkty nowego systemu nauczania – mówią eksperci poproszeni przez nas o przyjrzenie się zjawisku.&quot;

&quot;Ale zaraz potem jeszcze gorsza wiadomość. Okazuje się, że słabi uczniowie z nowych matur humanistycznych dostają w wielu wypadkach lepsze stopnie niż ci dobrzy, którzy na lekcjach wypowiadali się i pisali ze swadą.(...)&quot;.

&quot;Opowiada moja znajoma o swojej córce z drugiej klasy dobrego warszawskiego gimnazjum i o jej kolegach. – Na polskim, historii, WOS uczą ich pod klucz na egzaminie, więc może dlatego te przedmioty stały się tak przewidywalne i nudne. Mają się nauczyć trafiać w odpowiednie słowa, powielać myślowe kombinacje. 

Inna moja znajoma ma córkę jeszcze w podstawówce. Czy w tej szkole uczą pisać po polsku? Tak, przecież szykują uczniów do pokonywania tak zwanych rozprawek. Wszystko musi być systematyczne i schematyczne, łącznie ze znormalizowanymi rozmiarami tekstów. Nie ma mowy o zabłyśnięciu, puszczeniu wodzy fantazji, wyjściu poza program. Być może taka dyscyplina ma nawet jakiś sens – przygotowuje do zwięzłego wyrażania myśli, idealnej umiejętności choćby dla dziennikarza. Ale przecież to niejedyna umiejętność, jaką powinniśmy nabywać w szkole. Bo równocześnie kształcimy ludzi bez wyobraźni, schematycznych, przewidywalnych.&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z artykułu pt. &#8220;Mielenie mózgu&#8221; zamieszczonego na łamach Dziennika:</p>
<p>&#8220;Dziennik zorganizował eksperyment. Dobre uczennice z dobrych liceów uczone przez dobre polonistki napisały starą maturę z języka polskiego, czyli po prostu wypracowanie. Okazuje się, że napisały na tróję. Posługiwały się ubogim słownictwem, nie wyszły poza schematy, wyraźnie bały się rozmachu, fantazji, erudycji. – To produkty nowego systemu nauczania – mówią eksperci poproszeni przez nas o przyjrzenie się zjawisku.&#8221;</p>
<p>&#8220;Ale zaraz potem jeszcze gorsza wiadomość. Okazuje się, że słabi uczniowie z nowych matur humanistycznych dostają w wielu wypadkach lepsze stopnie niż ci dobrzy, którzy na lekcjach wypowiadali się i pisali ze swadą.(&#8230;)&#8221;.</p>
<p>&#8220;Opowiada moja znajoma o swojej córce z drugiej klasy dobrego warszawskiego gimnazjum i o jej kolegach. – Na polskim, historii, WOS uczą ich pod klucz na egzaminie, więc może dlatego te przedmioty stały się tak przewidywalne i nudne. Mają się nauczyć trafiać w odpowiednie słowa, powielać myślowe kombinacje. </p>
<p>Inna moja znajoma ma córkę jeszcze w podstawówce. Czy w tej szkole uczą pisać po polsku? Tak, przecież szykują uczniów do pokonywania tak zwanych rozprawek. Wszystko musi być systematyczne i schematyczne, łącznie ze znormalizowanymi rozmiarami tekstów. Nie ma mowy o zabłyśnięciu, puszczeniu wodzy fantazji, wyjściu poza program. Być może taka dyscyplina ma nawet jakiś sens – przygotowuje do zwięzłego wyrażania myśli, idealnej umiejętności choćby dla dziennikarza. Ale przecież to niejedyna umiejętność, jaką powinniśmy nabywać w szkole. Bo równocześnie kształcimy ludzi bez wyobraźni, schematycznych, przewidywalnych.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mar.</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-189</link>
		<dc:creator>Mar.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Jun 2009 18:04:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-189</guid>
		<description>W temacie. Zmiany zaszły, ale na gorsze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W temacie. Zmiany zaszły, ale na gorsze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mar.</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-188</link>
		<dc:creator>Mar.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Jun 2009 18:03:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-188</guid>
		<description>Prof. Mikołaj Rudolf z Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego komentuje (treść opublikowana w internetowym wydaniu Gazety (www.gazeta.pl) zamieszczona w artykule pt. &quot;Na uczelnie trafiają niedouczeni kandydaci&quot;).

&quot;Błędy ortograficzne w pracach zaliczeniowych to standard. Studenci coraz częściej stosują zapis fonetyczny zdań, co znaczy, że w ogóle nie czytają. Studenci chemii mają problemy z przeliczaniem jednostek miary i wagi, niektórzy nigdy samodzielnie nie obsługiwali żadnych urządzeń laboratoryjnych, nie przeprowadzali najprostszych doświadczeń. Na pytanie, kto potrafi zmontować prosty obwód elektryczny, zgłosiło się kilka osób z kilkudziesięciu obecnych na wykładzie. Student III roku chemii nie potrafił powiedzieć, na jakiej zasadzie świeci żarówka.&quot;

&quot;Prof. Rudolf: - Większość z 20-latków ma fałszywe przekonanie o jakości swojej wiedzy. Dla nich wiedza równa się umiejętności znalezienia informacji w internecie. Wstukują hasło w Google&#039;u i wydaje im się, że już coś wiedzą.&quot;

&quot;- Dlatego program jest przeładowany niepotrzebnymi wiadomościami. Nie wszyscy mają potencjał i ambicje uczniów wrocławskiej &quot;czternastki&quot;. W efekcie większość licealistów żongluje hasłami, lecz nie ma o nich elementarnej wiedzy - mówi prof. Rudolf. - Maturzyści znają pojęcie kodu DNA, za to 80 proc. z nich nie potrafi rozróżnić kłosów czterech najbardziej popularnych zbóż ani nie wie, jak powstaje cukier.

Wycinek z listu czytelniczki internetowego wydania Gazety (www.gazeta.pl) opublikowany w artykule pt. &quot;Z każdym rokiem ze studentami jest coraz gorzej&quot;

&quot;Jestem z pokolenia czterdziestolatków i przerażają mnie studenci, z jakimi z roku na rok mam do czynienia. Początkowo jak trafiły mi się takie &quot;okazy&quot;, to brałam je za tzw. wyjątki potwierdzające regułę - jednak z każdym rokiem jest gorzej! To, że osoby zajmujące się ochroną środowiska - studia politechniczne, ścisłe - nie umieją ułożyć zwykłej proporcji do obliczenia stężenia roztworu, czy nie wiedzą, co to za symbol &quot;Mg&quot;, uważam za karygodne! I to nie są studenci I roku, tylko osoby kończące studia i piszące swoje prace magisterskie, potencjalnie za kilka lub kilkanaście miesięcy magistrzy i moi przyszli koledzy i koleżanki w branży! Pomijam, że zwykle nie mają żadnych zainteresowań, a podanie o pomoc w swoich pracach piszą mailem jak do kumpeli z trzepaka.&quot;

Jak oni się dostali na studia? Po co studiują? Czym się zajmą po ich ukończeniu (je śli w ogóle ukończą)? Zatrważający jest ten brak podstawowej wiedzy...

Jakie są Wasze doświadczenia? 

Pozdrawiam,
Mar.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prof. Mikołaj Rudolf z Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego komentuje (treść opublikowana w internetowym wydaniu Gazety (www.gazeta.pl) zamieszczona w artykule pt. &#8220;Na uczelnie trafiają niedouczeni kandydaci&#8221;).</p>
<p>&#8220;Błędy ortograficzne w pracach zaliczeniowych to standard. Studenci coraz częściej stosują zapis fonetyczny zdań, co znaczy, że w ogóle nie czytają. Studenci chemii mają problemy z przeliczaniem jednostek miary i wagi, niektórzy nigdy samodzielnie nie obsługiwali żadnych urządzeń laboratoryjnych, nie przeprowadzali najprostszych doświadczeń. Na pytanie, kto potrafi zmontować prosty obwód elektryczny, zgłosiło się kilka osób z kilkudziesięciu obecnych na wykładzie. Student III roku chemii nie potrafił powiedzieć, na jakiej zasadzie świeci żarówka.&#8221;</p>
<p>&#8220;Prof. Rudolf: &#8211; Większość z 20-latków ma fałszywe przekonanie o jakości swojej wiedzy. Dla nich wiedza równa się umiejętności znalezienia informacji w internecie. Wstukują hasło w Google&#8217;u i wydaje im się, że już coś wiedzą.&#8221;</p>
<p>&#8220;- Dlatego program jest przeładowany niepotrzebnymi wiadomościami. Nie wszyscy mają potencjał i ambicje uczniów wrocławskiej &#8220;czternastki&#8221;. W efekcie większość licealistów żongluje hasłami, lecz nie ma o nich elementarnej wiedzy &#8211; mówi prof. Rudolf. &#8211; Maturzyści znają pojęcie kodu DNA, za to 80 proc. z nich nie potrafi rozróżnić kłosów czterech najbardziej popularnych zbóż ani nie wie, jak powstaje cukier.</p>
<p>Wycinek z listu czytelniczki internetowego wydania Gazety (www.gazeta.pl) opublikowany w artykule pt. &#8220;Z każdym rokiem ze studentami jest coraz gorzej&#8221;</p>
<p>&#8220;Jestem z pokolenia czterdziestolatków i przerażają mnie studenci, z jakimi z roku na rok mam do czynienia. Początkowo jak trafiły mi się takie &#8220;okazy&#8221;, to brałam je za tzw. wyjątki potwierdzające regułę &#8211; jednak z każdym rokiem jest gorzej! To, że osoby zajmujące się ochroną środowiska &#8211; studia politechniczne, ścisłe &#8211; nie umieją ułożyć zwykłej proporcji do obliczenia stężenia roztworu, czy nie wiedzą, co to za symbol &#8220;Mg&#8221;, uważam za karygodne! I to nie są studenci I roku, tylko osoby kończące studia i piszące swoje prace magisterskie, potencjalnie za kilka lub kilkanaście miesięcy magistrzy i moi przyszli koledzy i koleżanki w branży! Pomijam, że zwykle nie mają żadnych zainteresowań, a podanie o pomoc w swoich pracach piszą mailem jak do kumpeli z trzepaka.&#8221;</p>
<p>Jak oni się dostali na studia? Po co studiują? Czym się zajmą po ich ukończeniu (je śli w ogóle ukończą)? Zatrważający jest ten brak podstawowej wiedzy&#8230;</p>
<p>Jakie są Wasze doświadczenia? </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Mar.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: linki</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-176</link>
		<dc:creator>linki</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 21:28:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-176</guid>
		<description>http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article373846/Maturzysta_musi_znac_ustawy_na_pamiec.html , http://www.beatapawlikowska.com/diary,list,2275.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article373846/Maturzysta_musi_znac_ustawy_na_pamiec.html" rel="nofollow">http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article373846/Maturzysta_musi_znac_ustawy_na_pamiec.html</a> , <a href="http://www.beatapawlikowska.com/diary,list,2275.html" rel="nofollow">http://www.beatapawlikowska.com/diary,list,2275.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Riffi</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-171</link>
		<dc:creator>Riffi</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 17:10:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-171</guid>
		<description>Witam! Tu macie polski przykład, jak osoba funkcjonująca w branży i zapewne nieźle prosperująca nie ma pojęcia na temat zagadnień ze swojej dziedziny poruszanych na maturze !!! Link (pierwszy film, 1:37&#039;) http://deser.pl/deser/1,83452,6595222,Michal_Pirog_oblewa_mature_z_wiedzy_o_tancu.html
Czy uważacie, że to w porządku?
Riffi</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam! Tu macie polski przykład, jak osoba funkcjonująca w branży i zapewne nieźle prosperująca nie ma pojęcia na temat zagadnień ze swojej dziedziny poruszanych na maturze !!! Link (pierwszy film, 1:37&#8242;) <a href="http://deser.pl/deser/1,83452,6595222,Michal_Pirog_oblewa_mature_z_wiedzy_o_tancu.html" rel="nofollow">http://deser.pl/deser/1,83452,6595222,Michal_Pirog_oblewa_mature_z_wiedzy_o_tancu.html</a><br />
Czy uważacie, że to w porządku?<br />
Riffi</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Janusz</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-153</link>
		<dc:creator>Janusz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2009 16:51:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-153</guid>
		<description>Egzamin dojrzałości... świat zmienia się coraz bardziej i moim zdaniem edukacja również powinna się zmienić. Nie wspomnę o nas samych ;) 

Moim zdaniem uczelnie wyższe powinny mieć własne egzaminy i nie powinny wymagać ukończenia szkoły średniej. Liceum byłoby wtedy dla tych co chcą zdobyć np. ogólną wiedzę, a matura byłaby dokumentem potwierdzającym szeroką wiedzę z nauczanych przedmiotów. Z każdego przedmiotu byłby egzamin na koniec semestru. Na maturze byłby oceny końcowe z każdego przedmiotu. Dla przedmiotów, które są przez kilka semestrów byłaby wyciągana średnia +szczegółowe oceny z każdego semestru.  

Jeśli chodzi o &quot;co wypada a czego nie wypada&quot; to wiele grup posiada takie wyznaczniki (mniej lub bardziej sprecyzowane) i chyba każdy sam zdecyduje czy chcę należeć do grupy gdzie &quot;Nie wypada nie znać literatury czy historii kraju, w którym przyszło żyć :-) Nie wypada nie znać geografii, biologii (jak słusznie zauważyłeś), matematyki, fizyki, a także tysiąca innych rzeczy, które jako ludzie chcący aspirować do kontaktów z ludźmi na poziomie powinniśmy znać.&quot; 

Zawsze też można stworzyć własną grupę i z pewnością znajdą się chętne osoby do kontaktu na &quot;naszym poziomie&quot; ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Egzamin dojrzałości&#8230; świat zmienia się coraz bardziej i moim zdaniem edukacja również powinna się zmienić. Nie wspomnę o nas samych <img src='http://notatki.alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Moim zdaniem uczelnie wyższe powinny mieć własne egzaminy i nie powinny wymagać ukończenia szkoły średniej. Liceum byłoby wtedy dla tych co chcą zdobyć np. ogólną wiedzę, a matura byłaby dokumentem potwierdzającym szeroką wiedzę z nauczanych przedmiotów. Z każdego przedmiotu byłby egzamin na koniec semestru. Na maturze byłby oceny końcowe z każdego przedmiotu. Dla przedmiotów, które są przez kilka semestrów byłaby wyciągana średnia +szczegółowe oceny z każdego semestru.  </p>
<p>Jeśli chodzi o &#8220;co wypada a czego nie wypada&#8221; to wiele grup posiada takie wyznaczniki (mniej lub bardziej sprecyzowane) i chyba każdy sam zdecyduje czy chcę należeć do grupy gdzie &#8220;Nie wypada nie znać literatury czy historii kraju, w którym przyszło żyć <img src='http://notatki.alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Nie wypada nie znać geografii, biologii (jak słusznie zauważyłeś), matematyki, fizyki, a także tysiąca innych rzeczy, które jako ludzie chcący aspirować do kontaktów z ludźmi na poziomie powinniśmy znać.&#8221; </p>
<p>Zawsze też można stworzyć własną grupę i z pewnością znajdą się chętne osoby do kontaktu na &#8220;naszym poziomie&#8221; <img src='http://notatki.alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał Hubicki</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-149</link>
		<dc:creator>Michał Hubicki</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2009 16:36:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-149</guid>
		<description>O równaniu w dół jeszcze słów kilka:

Będąc w piątek w bibliotece usłyszałem fragment rozmowy pewnej studentki, piszącej właśnie magisterkę.  Spotkała się z ciekawym zastrzeżeniem co do swojej pracy: Promotorowi, któremu (jak  sama nazwa wskazuje) bardzo zależało na postępach nauki swojej podopiecznej, nakazał jej przepisać jeden z rozdziałów. Uzasadnienie?  Bo to &#039;ma być praca magisterska a nie porywająca rozprawa doktorska i ona ma temat zmieścić w 20 stronach&#039;.

 I dobrze jej tak - za dużo i za dobrze napisała,niech się dostosuje ;]

Pozdrawiam
MH</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O równaniu w dół jeszcze słów kilka:</p>
<p>Będąc w piątek w bibliotece usłyszałem fragment rozmowy pewnej studentki, piszącej właśnie magisterkę.  Spotkała się z ciekawym zastrzeżeniem co do swojej pracy: Promotorowi, któremu (jak  sama nazwa wskazuje) bardzo zależało na postępach nauki swojej podopiecznej, nakazał jej przepisać jeden z rozdziałów. Uzasadnienie?  Bo to &#8216;ma być praca magisterska a nie porywająca rozprawa doktorska i ona ma temat zmieścić w 20 stronach&#8217;.</p>
<p> I dobrze jej tak &#8211; za dużo i za dobrze napisała,niech się dostosuje ;]</p>
<p>Pozdrawiam<br />
MH</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: konradutkowski@yahoo.com</title>
		<link>http://notatki.alexba.eu/2009-05-04/niewiele-sie-zmienilo/#comment-121</link>
		<dc:creator>konradutkowski@yahoo.com</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 May 2009 19:42:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://notatki.alexba.eu/?p=84#comment-121</guid>
		<description>Właśnie spędziłem jakieś 10 godzin na sprawdzaniu prac maturalnych z angielskiego. Moje refleksje na temat tego co wymaga się od młodzieży i za co daje się punkty sa, niestety, znowu dość gorzkie. Otóż:
1. Rozprawka o wadach i zaletach bycia dzieckiem sławnych rodziców - temat trochę sztampowy, ale ok, szkoda tylko, że akceptuje się najbardziej idiotyczne argumenty typu &quot;dzieci słynnych rodziców są szczęśliwe bo mają fajne zabawki&quot; a nie oczekuje się argumentów choć odrobinę bardziej wyszukanych;
2. Opowiadanie o awarii, która doprowadziła do propozycji pracy - trochę zawiły temat i znowu pies pogrzebany w szczegółach - otóż zamiast za dobre opowiadanie uznawać takie, które jest przemyślane, ma ciekawą pointę i jest skutkiem chociaż odrobiny twórczego talentu, musimy akceptować jako dobre opowiadania, które nie mają żadnego ładu i składu, wystarczy, że mają coś o awarii i cokolwiek o zmianie pracy.
Rozumiem, że chodziło, żeby dać szanse wszystkim, ale jeśli akceptuje się prace mierne i dostają one całkiem sporo punktów, to jest to jasny sygnał dla młodzieży, że nie warto celowac wysoko, wystarczy zadowolic się byle czym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie spędziłem jakieś 10 godzin na sprawdzaniu prac maturalnych z angielskiego. Moje refleksje na temat tego co wymaga się od młodzieży i za co daje się punkty sa, niestety, znowu dość gorzkie. Otóż:<br />
1. Rozprawka o wadach i zaletach bycia dzieckiem sławnych rodziców &#8211; temat trochę sztampowy, ale ok, szkoda tylko, że akceptuje się najbardziej idiotyczne argumenty typu &#8220;dzieci słynnych rodziców są szczęśliwe bo mają fajne zabawki&#8221; a nie oczekuje się argumentów choć odrobinę bardziej wyszukanych;<br />
2. Opowiadanie o awarii, która doprowadziła do propozycji pracy &#8211; trochę zawiły temat i znowu pies pogrzebany w szczegółach &#8211; otóż zamiast za dobre opowiadanie uznawać takie, które jest przemyślane, ma ciekawą pointę i jest skutkiem chociaż odrobiny twórczego talentu, musimy akceptować jako dobre opowiadania, które nie mają żadnego ładu i składu, wystarczy, że mają coś o awarii i cokolwiek o zmianie pracy.<br />
Rozumiem, że chodziło, żeby dać szanse wszystkim, ale jeśli akceptuje się prace mierne i dostają one całkiem sporo punktów, to jest to jasny sygnał dla młodzieży, że nie warto celowac wysoko, wystarczy zadowolic się byle czym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

