Jak mozna spędzać popoludnie na Kanarach :-)

Najpierw obiadek na skąpanym w słońcu tarasie….

… potem trochę czułości ……

… gorący pocałunek….

…………………………

….. zmiana pozycji dla urozmaicenia ….

… wow!!! ale było!! ……

teraz można znowu podziwiać widok na ocean.
Jeszcze nigdy nie widziałem tutaj sfrustrowanych, lub agresywnych gołębi
Jakaś lekcja dla nas?
Ten post został napisany przez
Alex i opublikowany
13.01.2010 at 2:53 pm, w kategorii
Różne. Możesz teraz dodać
permalink tego postu do swoich zakładek. Możesz również śledzić wszystkie komentarze za pomocą
kanału RSS dla tego postu.
lub zostaw trackback ze swojej strony:
Trackback URL.
5 Comments
Ta para gołębi właśnie znowu pojawiła się na moim trasie i powtórzyła cały proces od nowa
Brawo!!!
Alex, może inspirujesz nie tylko ludzi, lecz także resztę natury do przyjemniejszego życia gdziekolwiek przebywasz
Trzeba będzie kiedyś zbadać pole elektromagnetyczne lub “jakąś aurę” wokół Ciebie
umieram ze śmiechu (widzę podobny humor), bo zabawną historię (mniej więcej z tym samym zabarwieniem) wykorzystującą zwierzęta (antylopę i geparda) umieściłam jakiś czas temu u siebie.
Pozdrawiam,
WOW miło tak spędzać popołdnia i nie tylko
…tak to prawda, Alex nie tylko roztacza swoj urok osobisty wokol nas… Pozdrwaiam serdecznie z San Diego – Iza